Będą kolejne przerwy w produkcji aut?

Przed nami kolejna fala koronawirusa, której skutki zaczynają być odczuwalne już dzisiaj. Zamknięcie Malezji oraz innych krajów azjatycki może po raz kolejny doprowadzić do dużych przerw w produkcji samochodów. Są już tego pierwsze sygnały!

Śpieszcie się z zakupem nowych samochodów – jeśli oczywiście je planujecie, za chwilę bowiem może być jeszcze gorzej niż w tej chwili. Przypomnijmy, według naszych analiz na nowe auto czeka się w tej chwili w Polsce średnio 5-7 miesięcy, do tego nie zawsze ma się wybór wersji silnikowej i wyposażenia. Coraz więcej przesłanek mówi jednak o tym, że może być jeszcze gorzej i czeka nas ponownie fala przestojów produkcyjnych w różnych, nie tylko europejskich, fabrykach samochodów. Pierwsze przesłanki tego zjawiska są już dzisiaj.

 

Male elementy elektroniczne

Ponownie ogromnym kłopotem dla producentów samochodów okazują się niewielkie elektroniczne podzespoły produkcji firm azjatyckich, które w każdym nowym samochodzie stanowią już sporą część wyposażenia niezbędnego, żeby pojazd mógł się poruszać. Wystarczył lockdown w Malezji, aby okazało się, że wielu światowych producentów ma problemy z produkcją nowych samochodów. Chodzi o półprzewodniki, które ten kraj masowo wytwarza, ale w perspektywie czasu coraz częściej słyszy się, że cała Azja może za chwilę zostać ponownie objęta kwarantanną, co wpłynie na produkcję także i innych niezbędnych do nowych samochodów części elektronicznych. Szanse na to, że nagle staniemy się niezależni od nich jest nierealna przy tak dużej skali produkcji nowych samochodów. Wszystko wskazuje więc na to, że to jeden z ostatnich momentów, żeby sprawić sobie nowych samochód – rzecz jasna, jeśli o tym myśleliście. W Carsmile wciąż mamy nowe auta, które możemy dostarczyć Wam niemalże od ręki (co w tym konkretnym wypadku oznacza zwykle kilka tygodni).

 

Ograniczanie produkcji

Jako pierwsza zmiany musiała wprowadzić Toyota, która w 14 japońskich fabrykach wprowadzi spore ograniczenia w produkcji – mówi się o kilku dniach w każdej z fabryk. Podobne rozwiązania rozpatruje podobno koncern GM, ale problemy dotykają także mniejszych producentów – np. Tesli, która również coraz głośniej informuje o konieczności ograniczenia produkcji z powodu braku komponentów. Ostatni ofiarą braku czipów itp. części stały się także polskie zakłady Volkswagena, które musiały wstrzymać pracę: - Znaczny deficyt mocy przerobowych w zakresie produkcji półprzewodników prowadzi do powstania zatorów w dostawach części dla wielu branż na całym świecie – informuje Patrycja Kasprzyk, rzeczniczka VW Poznań. - Ze względu na rosnący popyt na urządzenia elektroniczne z jednej strony oraz ożywienie na rynku motoryzacyjnym z drugiej strony, od początku roku dochodzi do powstania ograniczeń w dostawach dla przemysłu motoryzacyjnego. Następstwem tego jest konieczność dostosowania planów produkcyjnych spółki do bieżącej sytuacji. W związku z powyższym: we Wrześni przerwa w produkcji samochodów (za wyjątkiem modelu VW Crafter Grand California) będzie miała miejsce w dniach 21-24 sierpnia oraz 28-29.08. Natomiast w Poznaniu po przedłużonej przerwie wakacyjnej produkcja zostanie wznowiona 26.08. Jednocześnie zgodnie z ustaleniami z partnerem społecznym OM NSZZ Solidarność, pracownicy otrzymają za ten czas pełne wynagrodzenie”.

Oznacza to, że dużo dłużej poczekamy sobie niemalże na wszystkie nowe dostawcze Volkswageny, bo w Polsce produkuje się Craftera, Transporter i Caddy.

 

Czipy przejęły inne firmy

Niestety koncerny samochodowe miały pecha, gdy w drugim kwartale zeszłego roku,  z powodu lockdownów musiały wstrzymać produkcję. Zapotrzebowanie na czipy i mniejsze elementy elektroniczne spadło, a wtedy zakłady je produkujące pracowały. Szybko trzeba było znaleźć innych dostawców, a ci znalezieni zostali wśród producentów niewielkiej elektroniki, głównie smartfonów. Co ciekawe popyt na nie bardzo wzrósł w pandemii, a producenci nie nadążali z zamówieniami. Dzisiaj ciężko jest odwrócić ten stan rzeczy, a firmy produkujące elektronikę w pierwszej kolejności odcinają dostawy dla koncernów samochodowych a dopiero w dalszym dla producentów smartfonów.

 

Czy to ostatni dzwonek na nowe auto?

Wielokrotnie już o tym pisaliśmy. Nowe auta drożeją wraz z kolejnymi normami ekologicznymi i ten proces będzie tylko postępować. Kolejnym elementem tej układanki są przepisy, które będą wymagały instalacji systemów bezpieczeństwa w każdym samochodzie. Na tym ucierpią najmniejsze auta, bo one nie mają tego typu wyposażenia w standardzie i to one najbardziej procentowo zdrożeją. Na tym jak się okazuje nie koniec, bo wiele wskazuje na to, że moce produkcyjne spadną po raz kolejny, przez zamykanie fabryk. Tak już było w 2020 roku ale co ciekawe wcale nie obniżyło to popytu, bo ten tylko wzrósł. Jeśli więc chcecie nowe auto – to jest bardzo dobry moment na taką decyzję, tym bardziej że samochody jeszcze są dostępne. Co prawda nie u wszystkich, ale Carsmile wciąż ma ich sporo.

Carsmile Blog
Skontaktuj się z nami
i wybierz nowy samochód!
Dziękujemy za zostawienie swoich danych. Skontaktujemy się z Tobą bezzwłocznie
lub podaj Podaj swoje dane, a poinformujemy Cię o szczegółach oferty samochodów w abonamencie i leasingu.
Wysyłając wypełniony formularz potwierdzasz zainteresowanie kontaktem w sprawie oferty produktowej ze strony Carsmile S.A.
Administratorem danych osobowych jest Carsmile S.A. z siedzibą w Warszawie (00-838) przy ul. Prosta 51 (dalej „Spółka”). Ze Spółką można skontaktować się także telefonicznie pod nr +48 22 113 43 43 W sprawach związanych z ochroną danych osobowych można skontaktować się: za pośrednictwem e-mail iod@carsmile.pl lub pisemnie pod podanym powyżej adresem Spółki, z dopiskiem „Dane osobowe”. Rozwiń
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.