Oblicz na jaką ratę Cię stać !
Sprawdzimy dla Ciebie finansowanie aż w 12 bankach!
Policz  

UŻYWANE - Niedoceniane kompakty za 20 tys. zł

Stereotypy są w motoryzacji wiecznie żywe. Jeden z nich mówi, że nie kupuje się samochodów na „f”. Czyli francuskich, Forda i Fiata. Doprawdy? Oto pięć ciekawych aut, które się w tej definicji mieszczą, a które są często przez klientów pomijane. Niesłusznie

Po niektóre auta ustawia się kolejka, po inne – nieco mniejsza. Żeby nie powiedzieć, że żadna. Zawsze tak było, jest i będzie. I choć część aut jest przez kupujących pomijana zupełnie słusznie, o tyle jest też na rynku co najmniej kilka takich modeli, które mają całkiem dużo zalet, a są wykluczane ze względu na głupie, lecz mocno zakorzenione stereotypy. Czasem chodzi o niewłaściwy znaczek ma masce, czasem o to, że poprzednia generacja danego modelu się psuła na potęgę, więc wielu kupujących zakłada, że w nowszym aucie będzie powtórka z rozrywki. A nierzadko to błąd, bo idąc tym tropem można ominąć co najmniej kilka ciekawych modeli, które na dodatek często są tańsze w zakupie niż bardziej „renomowani” rywale. Tym razem przyjrzymy się takim „brzydkim kaczątkom” z segmentu C w cenie ok. 20 tys. zł. Będzie tu coś francuskiego, będzie Fiat, ale akurat zabraknie Forda – Focus nigdy nie mógł narzekać na brak zainteresowania ze strony kupujących. Więc się akurat w tym zestawieniu zmieścić nie mógł.

Fiat Bravo II (2007-14)

Drugie wcielenie Bravo pojawiło się na rynku w 2007 r. i miało zmazać złe wrażenie, jakie zostawiło po sobie Stilo. Mamy tu więc znów bardziej włoski, a nie „niemiecki” design (spójrzcie na kształty Stilo w wersji 5d, od razu będziecie wiedzieli o co chodzi), stosunkowo prostą budowę i kilka bardzo udanych silników oraz całkiem porządny bagażnik (bazowo – 400 l). Fiat jako jeden z pierwszych producentów – m.in. po Grupie VAG – postawił mocno na downsizing, w związku z czym do Bravo trafiła rodzina bardzo udanych jednostek 1.4 T-jet (120 i 150 KM). Początkowo zdarzały się co prawda problemy z pękającym kolektorem wydechowym (głównie odmiana 150 KM), popsuć może się też skrzynia M32, jednak w ogólnym rozrachunku model wypada dobrze. Większość części jest tania, tak samo jak zazwyczaj robocizna.

Citroen C4 II (2010-18)

Pierwsza generacja „C4-ki” zostawiła po sobie kiepskie wrażenie, bo o ile był to model ciekawy i miejscami wręcz rewolucyjny (wersja 3d), to jednak wysoka awaryjność zrobiła swoje. I choć dziś ceny większości napraw spadły, to smród pozostał. Generacja z lat 2010-18 jest niemal pod każdym względem inna, a przeważnie także i lepsza – ma więcej miejsca z tyłu, występuje tylko w wersji 5d, jest solidniej wykonana i ma znacznie stabilniejszą elektronikę. Polecamy silniki 1.2 THP (z zastrzeżeniem, że początkowo miały one problemy ze strzępiącym się paskiem rozrządu) oraz diesle, a zwłaszcza 1.6 HDi. Odmiany 1.6 VTi oraz THP (Prince) to tykające bomby.

Peugeot 308 (2007-12)

Pierwsza „308-ka” też miała coś do udowodnienia. Auto zmieniło nazwę, tak jak i np. Bravo, ale przy okazji okazało się też dużo lepsze od bardzo popularnego, lecz dość awaryjnego poprzednika. I choć 308 jest technicznie spokrewnione z C4 I generacji, to jest autem dużo pewniejszym. Elektronika, zwłaszcza w egzemplarzach z końca produkcji, nie daje powodów do obaw, nie ma już tez ryzyka pożaru (tym w swoim czasie wsławił się poprzednik – Peugeot 307). „308-ka” załapała się jeszcze na kilka silników starszej generacji (np. 1.6 HDi 16V), i to głównie nimi należy się interesować, bo nowsze jednostki – zwłaszcza benzynowe Prince (VTi/THP) – mogą szybko przyprawić o ból głowy. I o pustkę w portfelu.

Renault Megane III (2008-16)

Trzecie wcielenie popularnej „meganki” nie jest może zbyt pociągające wizualnie, ale to dość proste konstrukcyjnie i w miarę solidne auto, które na dodatek może pochwalić się całkiem niezłą relacją ceny do wieku. Dostępne aż cztery wersje nadwoziowe (zresztą to u Francuzów nic dziwnego, bo w przypadku Peugeota 308 I było identycznie) – 3d, 5d, kombi i kabriolet z metalowym dachem (CC). Popularny na rynku wtórnym jest silnik 1.6 16V, jednak w jego przypadku należy się liczyć z uszkodzeniem koła zmiennych faz rozrządu (KZFR) – jeśli ta wersja, to najlepiej po dobrze udokumentowanej naprawie. Nasz typ to odmiana 1.4 TCe o mocy 130 KM, wyróżniająca się dobrą dynamiką i umiarkowanym spalaniem. Na papierze obiecująco przedstawia się też 1.2 TCe, jednak początkowo silnik ten lubił brać olej, niezbyt trwały był też łańcuchowy napęd rozrządu.

Carsmile Blog
Skontaktuj się z nami
i wybierz nowy samochód!
Dziękujemy za zostawienie swoich danych. Skontaktujemy się z Tobą bezzwłocznie
lub podaj Podaj swoje dane, a poinformujemy Cię o szczegółach oferty samochodów w abonamencie i leasingu.
Wysyłając wypełniony formularz potwierdzasz zainteresowanie kontaktem w sprawie oferty produktowej ze strony Carsmile S.A.
Administratorem danych osobowych jest Carsmile S.A. z siedzibą w Warszawie (00-838) przy ul. Prosta 51 (dalej „Spółka”). Ze Spółką można skontaktować się także telefonicznie pod nr +48 22 113 43 43 W sprawach związanych z ochroną danych osobowych można skontaktować się: za pośrednictwem e-mail iod@carsmile.pl lub pisemnie pod podanym powyżej adresem Spółki, z dopiskiem „Dane osobowe”. Rozwiń
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.