Systemy wspomagania kierowcy – które warto mieć w aucie, a które nie mają sensu?

Lista systemów wspomagających kierowców, z każdą nową generacją samochodów, szybko się wydłuża. Większość z nich to jednak opcje dodatkowo płatne. Które systemy warte są dopłaty, a które to pieniądze wyrzucone w błoto? Oto nasza subiektywna lista.

Hamują i przyspieszają za nas, potrafią utrzymać samochód w pasie ruchu, wezwać za nas pomoc, czy zatrzymać się przed przeszkodą, której nie zauważyliśmy. Dla jednych tzw. elektroniczny asystenci kierowcy to dodatkowa para oczu, która czuwa nad ich bezpieczeństwem i komfortem, dla innych irytujące „przeszkadzacze”. Tak różne opinie wynikają nie tylko z kwestii gustów, ale po części wynikają ze sposobu działania niektórych systemów – czasem dalekiego od ideału.

Postanowiliśmy zebrać najpopularniejsze systemy wspierające kierowców we współczesnych autach, wyjaśnić jak działają i czy warte są dopłaty (czasem bardzo słonej). Zaznaczamy tu jednak, że to tylko nasza subiektywna opinia, z którą nie każdy musi się zgadzać.

 

Aktywny tempomat


Jeszcze parę lat temu była to technika rodem z filmów sc-f. Samodzielnie zwalniający i ponownie przyspieszający samochód, który na dodatek potrafi utrzymać się w pasie ruchu, jeszcze do niedawna robił spore wrażenie. Problem był taki, że aktywny tempomat wymagał wtedy sowitej dopłaty i w wielu przypadkach działał... wielce niedoskonale. Dziś systemy są znacznie lepiej dopracowane, płynniej hamują, dobrze rozpoznają sytuację na drodze i są po prostu znacznie tańsze.

Nasza opinia: Zdecydowanie warto! To idealne rozwiązanie w długich, monotonnych trasach.

Asystent utrzymanie auta w pasie ruchu


To funkcja coraz powszechniejsza, która wprowadziła samochody w kolejny etap, tworzenia pojazdów autonomicznych. Z generacji na generację ten system działa coraz delikatniej i przyjemniej – podobnie jak aktywny tempomat. W trasie to bardzo miły dodatek odprężający kierowcę i ratujący go w sytuacji, gdy się zagapi. W mieście z kolei utrapienie – ale to też nie jest problem, bo system można po prostu dezaktywować.

Nasza opinia: Warto, no chyba że planujecie 90 proc. swoich podróży odbywać w miejskich korkach.

 

System automatycznego parkowania


Potrafi zaparkować za nas auto nie tylko równolegle, ale w wielu autach, również prostopadle. Brzmi dobrze, ale tak naprawdę nie spotkaliśmy się jeszcze z systemem, który działa dobrze i sprawnie. Ok, system może i potrafi zaparkować auto, co zwykle robi piorunujące wrażenie, na pasażerach nieobeznanych w nowinkach motoryzacyjnych, ale zwykle wymaga znacznie więcej czasu niż samodzielne parkowanie. Z czasem staje się bardziej irytujący niż pomocny – systemy są albo ślepe na niektóre luki parkingowe, albo próbują zaparkować, np. na wjeździe do bramy.

Nasza opinia: Idziemy o „gruby” zakład, że pobawicie się tym przez pierwsze kilka dni, zaszpanujecie sąsiadom i... nie wrócicie już do tego systemu, bo skończy się wam cierpliwość, czyli... naszym zdaniem nie warto.

Czujniki ruchu poprzecznego


Wyjeżdżanie tyłem z ciasnego miejsca parkingowego to zwykle loteria, szczególnie jeśli auto nie ma szerokokątnych kamer cofania (to nadal rzadkość). Jest jednak system, który ma was uchroni w takich sytuacjach przed kolizją i sam zatrzymać auto, w przypadku gdy wykryje nadjeżdżający pojazd. Systemy takie działają różnie – zwykle są ustawione zbyt czule. Gwarantuje wam jednak, że w sytuacji, gdy faktycznie przeoczycie nadjeżdżający samochód, szybko dojdziecie do wniosku, że to jednak były dobrze wydane pieniądze.

Nasz opinia: Raczej warto!

 

Cyfrowe lusterka - kamery zamiast bocznych lusterek

Bajer i ostani krzyk mody. Niestety, dla nas wielkie rozczarowanie i kit. Jazda z tym wynalazkiem, np. w Audi E-tron to prawdziwy koszmar i stres dla kierowcy... monitory umieszczono za nisko, a widok z kamer nie daje kompletnie odniesienia, co dziej się po bokach. W innych autach nie wygląda to znacznie lepiej. Podobnie jak opcja lusterka wstecznego w formie ekranu LCD. Nie wróżymy temu rozwiązaniu przyszłości.

Nasza opinia: Aktualnie, zdecydowanie nie warto.

 

Front Assist (Asystent hamowania przed przeszkodą)


Teoretycznie system bardzo przydatny, który ma uchronić kierowców przed drobnymi stłuczkami (typowym najechaniem na tył innego auta, lub przechodnia) wynikającymi z nieuwagi kierowcy. Asystent działa zwykle tylko do niewielkich prędkości (powiedzmy miejskich) i ma za zadanie wyhamować auto przed przeszkodą, jeśli uzna, że kierowca spóźnił się z reakcją. W praktyce jednak systemy takie są zbyt czuły, co kończy się nagłym hamowaniem przed... szlabanem lub podczas próby wyminięcia innego auta stojącego, np. na pasie ruchu, co już akurat robi się niebezpieczne.

Nasza opinia: Raczej nie warto, chyba że sprawdzicie wcześniej, czy system nie jest zbyt „przewrażliwiony”. Jeśli tak będzie, to gwarantujemy, że będzie to pierwsza rzecz, jaką będziecie wyłączać po uruchomieniu silnika.

 

System rozpoznawania znaków drogowych

Funkcja bardzo przydatna, aczkolwiek w wielu samochodach daleka od doskonałości, przez co nie można jej do końca ufać. Zdarza się, że w niektórych modelach kamery dość słabo odczytują znaki, w innych z kolei są zbyt czułe, co powoduje, że rozpoznają znaki na jezdniach obok, pokazując, np. na  „esce” ograniczenie prędkości do 50 km/h.

Nasza opinia: Mimo swojej niedoskonałości, naszym zdaniem warto.

 

Automatyczne światła drogowe


System bazuje na kamerze, która rozpoznaje oświetlenie innych pojazdów – zarówno tych nadjeżdżających z przeciwka, jak i poprzedzających auto. Na podstawie zebranych informacji, elektronika sama włącza światła mijania, by nie oślepiać innych uczestników ruchu lub przełącza na światła drogowe, kiedy droga jest pusta. Według naszej, subiektywnej opinii, to jeden z wygodniejszych wynalazków, może obok systemów bezkluczykowego otwierania drzwi, jakie w ostatnich latach trafiły do samochodów. Kto dużo jeździ w nocy, doceni ten system. Zwykle systemy te działają bardzo sprawnie.

Nasza opinia: Zdecydowanie warto!

Carsmile Blog
Skontaktuj się z nami
i wybierz nowy samochód!
Dziękujemy za zostawienie swoich danych. Skontaktujemy się z Tobą bezzwłocznie
lub podaj Podaj swoje dane, a poinformujemy Cię o szczegółach oferty samochodów w abonamencie i leasingu.
Wysyłając wypełniony formularz potwierdzasz zainteresowanie kontaktem w sprawie oferty produktowej ze strony Carsmile S.A.
Administratorem danych osobowych jest Carsmile S.A. z siedzibą w Warszawie (00-838) przy ul. Prosta 51 (dalej „Spółka”). Ze Spółką można skontaktować się także telefonicznie pod nr +48 22 113 43 43 W sprawach związanych z ochroną danych osobowych można skontaktować się: za pośrednictwem e-mail iod@carsmile.pl lub pisemnie pod podanym powyżej adresem Spółki, z dopiskiem „Dane osobowe”. Rozwiń
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.