Kompaktowe SUV-y premium

Czy się komuś to podoba czy nie, taki mamy klimat i wszyscy, albo prawie wszyscy, chcą dziś jeździć SUV-em. Lub przynajmniej crossoverem. Sprawdzamy więc tym razem, co słychać w popularnym segmencie kompaktowych modeli, ale pod lupę bierzemy tylko modele marek uznawanych powszechnie za klasę premium

Kompaktowy SUV wydaje się być – przynajmniej na papierze – samochodem idealnym. No bo tak: jest jeszcze na tyle mały, że w miarę komfortowo da się nim poruszać po mieście, ale przeważnie już na tyle duży, że bez kłopotu zabierze na wakacje całą rodzinę. I nawet spory bagaż. Podniesiony prześwit oznacza łatwe wsiadanie, wygodnie jest też manewrować dzieckiem lub samym fotelikiem (bez... dziecka). Standard jeśli chodzi o bagażnik to w tej klasie zazwyczaj solidne 500 l bez składania tylnej kanapy, a jeśli do tego dojdzie nam jeszcze bogate wyposażenie, przyjemny silnik i napęd na obie osie, to okaże się, że stosunek ceny do oferowanych możliwości naprawdę jest bezkonkurencyjny.

Jasne, można się zżymać, że w niektórych SUV-ach siedzi się nawet zbyt wysoko, a niekorzystny środek ciężkości nie zwiększa zwinności w zakrętach, ale powiedzmy sobie szczerze – mało kto akurat takich cech od kompaktowych SUV-ów oczekuje. A poza tym – są na rynku i usportowione SUV-y (tak, to nie pomyłka), które w teorii powinny i z jazdą po zakrętach radzić sobie nieźle. Poza tym dzisiejsze SUV-y średniej wielkości to auta już na tyle wszechstronne, że niektóre modele (np. Mercedes GLB) mogą mieć dodatkowy, trzeci rząd siedzeń.

6. BMW X1

Następca stoi już w blokach, ale to dobry moment na to, by w atrakcyjnej cenie kupić schodzący model. Tym bardziej, że zwłaszcza po modernizacji z 2019 r. to samochód, który w zasadzie nie ma istotnych wad – wnętrze jest nieźle wykończone, silnik 1.5 R3 dopracowano, a jeśli chodzi o prowadzenie, to czuć gdzieś, że za podwozie odpowiadali ludzie, którzy cenią radość z jazdy. Jasne, mamy tu do czynienia z platformą domyślnie przednionapędową, jednak X1 maskuje tę cechę całkiem dobrze i z gracją pokonuje kolejne łuki. Bagażnik mieści od 505 do 1550 l, co uznajemy za niezły wynik.

5. Mini Countryman

Bazuje na tej samej płycie, co opisane wyżej X1, co oznacza, że zapewnia porównywalną przestrzeń w środku. Bagażnik okazuje się jednak nieco skromniejszy (450 l bez składania oparć), zaś zawieszenie – nawet na tle sprężystego BMW – może dla niektórych okazać się nieco za sztywne. Ale nic to, Countryman ma swoje liczne i oddane grono fanów, którzy cenią model za wyrazisty styl i są w stanie w jego imię iść na pewne drobne ustępstwa. Countryman nie prowadzi się już tak lekko i „gokartowo” jak poprzednik, jednak nadal mało który inny model może się z nim równać, jeśli chodzi o radość z jazdy.

4. Audi Q3

Ten model występuje jako klasyczny SUV/crossover oraz jako modny od pewnego SUV-coupe (Q3 Sportback), jednak my przyjrzymy się klasycznej odmianie. Bo bardziej tu pasuje. Bagażnik (530 l) jest już „na dzień dobry” większy niż w schodzącym z rynku X1, a zatem Q3 przebija też Countrymana, ale musi uznać wyższość np. opisanego niżej Mercedesa GLB. Problem Q3 polega na tym, że poza niezłym kufrem Q3 nie wyróżnia się ono zdecydowanie na tle rywali – nie jeździ lepiej niż X1, nie jest tak funkcjonalne jak Mercedes. No i jakość materiałów w środku też już chyba nie ta, co kiedyś.

3. Lexus UX

Jedyny przedstawiciel Japonii w tym zestawieniu, jedyny domyślnie dostępny w ofercie Carsmile jako hybryda – nie może być jednak inaczej, bo ten napęd to znak rozpoznawczy Toyoty/Lexusa. UX jest bardzo dobrze wykonany w środku, dość ciekawie wygląda, ale nie jest np. tak praktyczny jak czołówka segmentu. Jego mocną stroną są za to z pewnością wysokie oczekiwane wartości rezydualne.

2. Volvo XC40

Siłą tego auta są design i jakość materiałów oraz wykonanie – XC40 nie jest największym autem w tym towarzystwie, choć na tle segmentu wypada bardzo poprawnie. Nie, XC40 daje użytkownikowi to „coś”, za co dopłacamy kupując samochód tzw. segmentu premium. Podróżowanie tym autem to czysta przyjemność, także ze względu na świetne fotele. Bagażnik? Mieści od 428 do 1304 l, co akurat szwedzkiemu autu chluby nie przynosi.

1. Mercedes GLB

Tak, gwiazda znów na szczycie. Ale zdziwicie się, bo GLB punktuje w pierwszej kolejności nie cechami typowo kojarzonymi z marką (materiały, wykonanie), a dużą i bardzo komfortową kabiną oraz ogromnym – jak na ten segment – bagażnikiem, do którego domyślnie wchodzi aż 570 l bagażu. Auto nieźle się prowadzi i w sumie niewiele ustępuje pod tym względem nawet najwyżej cenionym przez nas BMW i MINI. No i może zabrać nawet siedem osób. Uwaga: niewiele mniejszy, ale odczuwalnie tańszy okazuje się drugi z „małych” SUV-ów Mercedesa – GLA.

Carsmile Blog
Skontaktuj się z nami
i wybierz nowy samochód!
Dziękujemy za zostawienie swoich danych. Skontaktujemy się z Tobą bezzwłocznie
lub podaj Podaj swoje dane, a poinformujemy Cię o szczegółach oferty samochodów w abonamencie i leasingu.
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.