SsangYong Musso Grand – test

Czas pikapów odchodzi powoli w przeszłość, szkoda, bo jeśli wszystkie byłyby tak udane jak Musso, spokojnie znalazłoby się grono odbiorców. SsangYong Musso Grand to nie tylko kawał auta, ale też duża i wygodna kabina, niezłe zachowanie na asfalcie i ogromna paka.

Za około 200 tys. zł otrzymujemy samochód, które łączy kilka wozów – jest terenowy, dostawczy, komfortowy, ma sporą pięcioosobową kabinę – ideał? Niestety tylko jeśli lubicie pikapy na ramie. A wiemy, że lubicie je coraz mniej! Oczywiście duża w tym zasługa prawa, kiedyś użytkowanie pikapa w firmie, wiązało się z korzyściami podatkowymi, dzisiaj ten bonus już nie działa. Widok Nissana Navary obok punktu ksero nie należał do wyjątków, dzisiaj Nissan już nawet nie oferuje tego modelu w Polsce. Ale Musso jest i ma się dobrze!

SsangYong Musso Grand – nieco pozmieniany

Samochód, który widzicie na zdjęciach, nie jest seryjnym Musso. Warto to zaznaczyć, bo w serii ten model nie wygląda aż tak atrakcyjnie. Importer dodał tu chociażby plastikowe poszerzenia, koła otrzymały dystanse, a opony zamieniono na terenowe. Wóz otrzymał także tuningowe zawieszenie, które z przodu nieco go podniosło względem serii. Od razu napiszmy, że Musso może mieć resory piórowe z tyłu, ale w wersji bardziej cywilizowanej ma sprężyny i amortyzatory i właśnie takie auto otrzymaliśmy do testu. Pod względem stylistyki Musso z dokładkami dobrze się prezentuje, a jego wiella atrapa chłodnicy sprawia, że inni kierowcy zjeżdżają mu z drogi. Oczywiście podniesienie samochodu sprawia, że nieco trudniej się do niego wsiada, na szczęście panik rączki na słupkach bocznych znalazły się tu nie tylko z przodu, ale też z tyłu.



SsangYong Musso Grand – zapraszamy do wnętrza

Musso powstało na baize terenówki Rexton – ma z tego wozu silnik, napędy, ramę i deskę rozdzielczą. Oznacza to, że mamy tu do czynienia z bardzo przyzwoitym projektem i dobrym (jak na pikapa) wykonaniem. Sama obsługa opiera się tutaj jeszcze na dobrych starych fizycznych przyciskach, których jest dużo, ale które świetnie się sprawdzają. Jedynie systemy ostrzegające o przeróżnych rzeczach (bo nie tylko te od bezpieczeństwa), mogłyby nie wydawać tak wielu dźwięków.

Przednia część kabiny mocno przypomina to co mamy w dość komfortowej i wielkie terenówce, jaką jest Rexton. Oznacza to także, że jazda jest tu bardzo wygodna. Fotele nie męczą w dłuższej podróży, a poczucie jazdy wielkim samochodem (wysoko zawieszonym), sprawia, że możemy się poczuć panami na drodze. Ale, to w sumie nic takiego, bo konkurencyjne pikapy też to oferują, zaskoczenie czeka nas raczej z tyłu. Okazuje się bowiem, że w Musso z tyłu nie jest ciasno, a oparcie kabapy nie jest pod kątem zbliżonym do prostego (dość częsta przypadłość tego segmentu samochodów) i jeździ się tutaj bardzo wygodnie.

Bardzo duża jest także przestrzeń bagażowa – nie licząc amerykańskich pikapów, ciężko na rynku o tej wielkości pakę w pięcioosobowym pikapie.

SsangYong Musso Grand – dobry na asfalcie

O tym, że auto na ramie z dołączanym przednim mostem dobrze sobie poradzi w terenie byliśmy przekonani. Zastanawialiśmy się jednak jak tego typu wóz sprawdzi się podczas jazdy po asfalcie. I jesteśmy w szoku! Szukając dziury w całym, znajdujemy jedynie bujanie na poprzecznych nierównościach, ale tego typu doznań, doświadczyć można niemal we wszystkich autach zbudowanych na ramie. Poza tym jednak nie mamy zastrzeżeń. Musso nie tylko dobrze sobie radzi na drodze, ale jest świetnie wyciszone i to nawet przy prędkościach autostradowych.
Pod maską auta znalazł się ten sam 202-konny diesl co w Rextonie, ale zamiast 8-biegowej automatycznej przekładni, zamontowano (pewnie mocniejszą) skrzynię o sześciu przełożeniach. Ten inny automat na szczęście ma dość długie końcowe przełożenie, co przekłada się na akceptowalne spalanie – na naszej trasie testowej przekroczyliśmy nieco 9 litrów na 100 km (producent podaje średnią 8,8 l/100 km).

Same przyspieszenia, który zresztą producent nie podaje w oficjalnych materiałach, są bardzo przyzwoite i wielki pikap nie ma się tu czego wstydzić, ale oczywiście nie jest to samochód do wyścigów z nowoczesnymi dużymi SUV-ami.

Podsumowanie

Bardzo udany model, który świetnie łączy właściwości terenowe z drogowymi, ma dużą pakę i sporą kabinę. Do tego jego cena nie jest zła na tle rynku, a w wynajmie długoterminowym lub leasingu Carsmile koszty przedstawiają się bardzo atrakcyjnie.

Plusy:

- komfortowy na asfalcie

- duża kabina

- duża paka

Minusy:

- brak możliwości jazdy z napędem 4x4 poza terenem

- słaba reakcja na poprzeczne nierówności

- tylko jeden silnik do wyboru

Carsmile Blog
Chcesz poznać naszą aktualną ofertę nowych samochodów?
Dziękujemy za zostawienie swoich danych. Skontaktujemy się z Tobą bezzwłocznie
Wypełnij formularz, a nasz doradca skontaktuje się z Tobą i pomoże wybrać Ci najlepszy samochód według Twoich potrzeb.
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.