Auta autonomiczne. Kiedy samochód będzie jeździć sam?

Samochody autonomiczne to idealne rozwiązanie. Wsiadasz do własnego auta i nie musisz go prowadzić. Masz swoją prywatną przestrzeń, możesz czytać książkę lub oglądać film, a auto samo wiezie cię tam, gdzie chciałeś. Ideał? No prawie, bo przecież co się stanie, jak autonomiczne auto popełni błąd. Kto wtedy odpowie za niego? Ty, producent, a może ten, kto nie odśnieżył drogi, na której nie było widać oznaczeń poziomych? Czy więc nadejdzie kiedyś taki moment, że auto zacznie jeździć samo? Ostatnio staje to pod coraz większym znakiem zapytania.

Gdzie leży problem aut autonomicznych?

Wsiadasz do najnowszego wypasionego auta i ruszasz w podróż autostradą. Pogoda jest wyborna, widoczność wspaniała, a oznakowanie autostrady czytelne. Odpalasz autopilota, samochód sam utrzymuje pas ruchu, zwalnia i przyspiesza do zadanej prędkości w zależności od natężenia ruchu, ukształtowania terenu. Wszystko idealnie? No prawie, wyobraź sobie tę samą sytuację na odcinku remontowanej Gierkówki, między Piotrkowem a Częstochową, w zamieci śnieżnej.  Nie ma opcji, żeby w takich warunkach (nieczytelne oznakowanie drogi, zamieć) autonomiczne auto było w stanie przejechać ten kawałek drogi. Do tego do końca nie wiadomo, kto odpowiadałby za szkody powstałe z winy takiego autonomicznego auta. Drugim problemem był też słynny dylemat wagonika, czyli wybór czy lepiej zderzyć się z jedną osobą, czy też grupą ludzi. Na poziomie etycznym tego typu wybory może podejmować tylko człowiek, a nie algorytm, który jest tylko pewnym zapisem działań podejrzanych właśnie u ludzi.

 

Wypadki z udziałem Tesli

Producent nie wdrożył jeszcze piątego poziomu autonomicznej jazdy (ma się to stać dopiero pod koniec roku). Informuje też, że Tesla można jeździć autonomicznie jedynie na drogach o dobrym oznakowaniu poziomym i przy odpowiednich warunkach pogodowych, a do tego pod okiem kierowcy, nie zmienia to faktu, że wypadki z nią się zdarzają. Podczas ostatniego głośnego w Teksasie (zmarły w płomieniach dwie osoby, po tym, jak auto wjechało w ślepą uliczkę i z impetem uderzyło w drzewo) podobno autopilot nie był włączony. Tego samego nie da się jednak powiedzieć o wypadku w Hongkongu, gdzie system (bez nadzoru człowieka) zbyt późno zahamował przed przewróconą na środku autostrady ciężarówką. Dodajmy, że zanim skorzysta się z tego systemu, trzeba w Tesli zaznaczyć, że bierze się na siebie pełną odpowiedzialność za skutki ewentualnych wypadków. Faktem jest jednak i to, że trzeba w niej patrzeć, co się dzieje. Ale to wszystko pokazuje, że ryzyko związane z autonomiczną jazdą wcale nie jest małe – biorąc pod uwagę, jak mało aut Tesli sprzedaje się rocznie w porównaniu z całą sprzedażą nowych samochodów na świecie.

 

Porozumienie w sprawie samochodów autonomicznych

60 krajów należących do organizacji Narodów Zjednoczonych dogadało się co do samochodów autonomicznych. Miało to miejsce już w 2019 roku. Określono, że póki co nie będzie autonomicznego jeżdżenia, bo nie jesteśmy na to zwyczajnie gotowi. Poczyniono jednak mały wyłom w zakazie. Pozwolono bowiem, aby auta jeździły same maksymalnie do 60 km/h, po dobrze oznakowanych drogach i pod bacznym okiem kierowcy. Ponadto w samochodach ma być czarna skrzynka oraz systemy monitorujące to, czy kierowca, aby na pewno patrzy na drogę. Jakby tego było mało system będzie dozwolony jedynie na drogach z oddzielonymi pasami ruchu w dwie strony, tak aby z przeciwka nie nadjeżdżały samochody. Poza tym nie mogą poruszać się bok nich piesi oraz rowerzyści. Ciekawe czy takie drogi w ogóle istnieją?

 

Samochód autonomiczny? Na razie tylko w filmach SF

Autonomiczna jazda nie jest więc póki możliwa, ale w przyszłości kto wie. Z całą pewnością wymaga ona jedna w dużej mierze przebudowania naszych dróg. Przede wszystkim nie może być na nich pieszych i rowerzystów, których zachowania mogą być zbyt trudne do przewidzenia dla algorytmów autonomicznych samochodów. Poza tym słusznym wydaje się także założenie, że auta powinny się komunikować między sobą i co za tym idzie, wszystkie muszą być nowoczesne, albo w takie nowoczesne systemy wyposażone. Prawda jest jednak taka, że po ulicach i drogach wciąż porusza się wiele samochodów starych, do tego np. w Polsce wzrasta liczba youngtimerów. W ruchu drogowych zdarzają się jeszcze skutery, motorowery i motocykle, a więc kolejne pojazdy, z którymi algorytmy od autonomicznej jazdy mogą mieć sporo problemów. Nie wiem, czy pamiętacie słynny szwedzki program bezpieczeństwa ruchu drogowego? Szwedom szło świetnie z eliminacją wypadków śmiertelnych, ale okazało się, że aby spadła ona do zera, musieliby zabronić jazdy motocyklom. Ostatnim z kłopotów jest też to, że póki co mówi się, że kierowca powinien nadzorować to, co robi autonomiczne auto. Czyli ma nie prowadzić, ale równocześnie cały czas kontrolować to, co się dzieje. Wydaje się to raczej mało realne!

Carsmile Blog
Skontaktuj się z nami
i wybierz nowy samochód!
Dziękujemy za zostawienie swoich danych. Skontaktujemy się z Tobą bezzwłocznie
lub podaj Podaj swoje dane, a poinformujemy Cię o szczegółach oferty samochodów w abonamencie i leasingu.
Wysyłając wypełniony formularz potwierdzasz zainteresowanie kontaktem w sprawie oferty produktowej ze strony Carsmile S.A.
Administratorem danych osobowych jest Carsmile S.A. z siedzibą w Warszawie (00-838) przy ul. Prosta 51 (dalej „Spółka”). Ze Spółką można skontaktować się także telefonicznie pod nr +48 22 113 43 43 W sprawach związanych z ochroną danych osobowych można skontaktować się: za pośrednictwem e-mail iod@carsmile.pl lub pisemnie pod podanym powyżej adresem Spółki, z dopiskiem „Dane osobowe”. Rozwiń
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.