Nasz doradca porówna dla Ciebie wybrane samochody
Możemy porównać dla Ciebie jednocześnie maksymalnie 3 oferty, przejdź do porównania.
Dodaj przynajmniej 2 oferty, które mamy dla Ciebie porównać.
Wpis
Przejęcie samochodu przez wojsko
23
mar 2022

Wojsko upomina się o wasze auto? Niestety, ma do tego prawo. Przepisy takie obowiązują od wielu lat, ale w obecnych okolicznościach, przejęcie auta przez armie wydaje się już bardziej realne niż jeszcze do niedawna. Wyjaśniamy, jak działają takie procedury i czy faktycznie trzeba oddać auto armii?

Przepisy pozwalające na przejęcie przez wojsko prywatnych aut w przypadku konfliktu zbrojnego lub mobilizacji, to nie jakaś specjalna specustawa sporządzona po wybuchu wojny na Ukrainie. Przepisy te pochodzą jeszcze z lat 60. Wyjaśnimy o co chodzi i kogo dotyczy tzw. świadczenie rzeczowe na rzecz wojska?

 

Przejęcie samochodu przez wojsko – przepisy i procedury

Odpowiedź na większość pytań znajduje się w ustawie o powszechnym obowiązku obrony Rzeczpospolitej Polskiej. To ten dokument stwierdza, że na osoby fizyczne może zostać nałożony obowiązek „świadczeń rzeczowych”. To oznacza, że armia może sobie wybrać ruchomości w tym samochody należące do osób prywatnych i zająć je na własne potrzeby.

 

Do czego potrzebne są wojsku nasze auta? Zgodnie z przepisami wojsko ma prawo zająć prywatne auta podczas wojny i mobilizacji. Wojsko może też zgłosić się po nasz samochód, przyczepę, quada także podczas pokoju. Według ustawy może zrobić to w trzech przypadkach:

 

  • W celu sprawdzenia gotowości mobilizacyjnej Sił Zbrojnych;
  • W związku z ćwiczeniami wojskowymi lub ćwiczeniami w jednostkach przewidzianych do militaryzacji;
  • W związku z ćwiczeniami w obronie cywilnej lub ćwiczeniami praktycznymi w zakresie powszechnej samoobrony.

 

Jednak w trakcie pokoju zajęcie auta nie może trwać zbyt długo. Jeśli będzie wykorzystane do ćwiczeń w obronie cywilnej wojsko ma prawo „wypożyczyć” auto jedynie na 24 godziny. W celu sprawdzenia gotowości mobilizacyjnej Sił Zbrojnych jest to 48 godzin. W obydwu przypadkach wojsko ma prawo przejąć samochód trzy razy w roku.

 

Najdłuższe „wypożyczenie” może trwać 7 dni. Mowa o sytuacji, kiedy samochód trafia na ćwiczenia wojskowe lub ćwiczenia organizowane w jednostkach przewidzianych do militaryzacji. Tu jednak auto może być przejęte częściej niż raz w roku.

 

Jakich aut szuka armia?

Zwykle wojsko szuka aut terenowych. Jednak zgodne z ustawą, wojsko nie ma pod tym względem większych ograniczeń. Teoretycznie może zgłosić się po najnowszego Mercedesa Klasy S, ale w praktyce w zasięgu zainteresowań armii są najcześciej wspomniane już auta terenowe, busy, ciężarówki, przyczepy, autokary, quady oraz coraz częściej SUV-y.

 

Tu jednak trzeba zaznaczyć, że do służby mogą trafić jedynie samochody wcześniej wpisane do wojskowej ewidencji. Taką listę sporządza na wniosek Wojskowej Komendy Uzupełnień wójt, burmistrz lub prezydent. Urzędnicy muszą wcześniej poinformować właściciela pojazdu o wpisaniu do ewidencji wojskowej, ale takie zawiadomienie nie jest jednoznaczne z przejęciem auta. Wojsko musi według ustawy zabezpieczać sobie rezerwę pojazdów, których brakuje mu na wyposażeniu.

 

Przejęcie auta przez wojsko – czy właściciel ma coś do powiedzenia?

Pisemne wezwanie z wojska zwykle ma rygor natychmiastowej wykonalności. Właściciel zobowiązany jest stawić się wraz z pojazdem w czasie i miejscu wskazanym w piśmie. Co więcej pojazd musi być zatankowany i gotowy do natychmiastowego użytku. W zamian za to otrzyma rekompensatę pieniężną. Nie zawsze jest to jednoznaczne z zatrzymaniem auta, być może skończy się na kontroli auta i jego dokumentów.

 

Trzeba jednak pamiętać, że właściciel samochodu dostając wcześniej od wójta, burmistrza bądź prezydenta pismo o wciągnięciu jego pojazdu do wojskowej ewidencji. Wtedy też można złożyć odwołanie od takiej decyzji do wojewody. Właściciel ma na to 14 dni. Powodów odwołania może być wiele, np. zły stan techniczny auta, ryzyko pozbawienie rodziny jedynego środka lokomocji, w przypadku, gdy jest on niezbędny do codziennego funkcjonowania itd.

 

Wojsko przejmie auto, ale zapłaci i wypłaci odszkodowanie

Na koniec dobra wiadomość. Jeśli już faktycznie wasz samochód trafi np. na ćwiczenia, dostaniecie za to finansową rekompensatę. Ile? O tym decydują już wytyczne zawarte w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 25 marca 2002 r. Dla motorowerów, motocykli i samochodów osobowych obowiązują stawki za każdy przejechany kilometr i jest to odpowiednio: 0,1189 zł, l 0,1982 zł, 0,4488 zł (samochód o pojemności silnika do 900 cm3) i 0,7195 zł (samochód osobowy powyżej 900 cm3). Dodatkowo wojsko zwróci nam także koszty paliwa, jeśli auto zostanie zwrócone z mniejszą ilością paliwa. A co jeśli auto zostanie uszkodzone przez żołnierzy? Tu także właściciel nie zostanie sam – armia wypłaci wtedy odszkodowanie.

 

Chcesz poznać naszą aktualną ofertę nowych samochodów?
Dziękujemy za zostawienie swoich danych. Skontaktujemy się z Tobą bezzwłocznie
Wypełnij formularz, a nasz doradca skontaktuje się z Tobą i pomoże wybrać Ci najlepszy samochód według Twoich potrzeb.
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.