Filtr cząstek stałych w samochodzie benzynowym – czy to problem?

Paręnaście lat temu, gdy filtry sadzy masowo zaczęły pojawiać się w samochodach z silnikami Diesla, na kierowców padł blady strach. Awarie i problemy były na porządku dziennym, w silnikach rósł poziom oleju i ogólnie ciągle coś się działo... Czy teraz, gdy coraz więcej aut z silnikiem benzynowym również ma na pokładzie filtr cząstek, czeka nas powtórka z rozrywki?

Na początek ważne wyjaśnienie. Po co bowiem w teoretycznie „czystym” silniku benzynowym takie proekologiczne dodatki? Cóż, może to niektórych zaskoczyć, ale nowoczesne jednostki z zapłonem iskrowym – wyposażone w układ wtrysku bezpośredniego, działający na dodatek pod stosunkowo wysokim ciśnieniem – potrafią emitować zaskakująco dużą ilość sadzy. Przy tej technologii to naturalny efekt uboczny procesu spalania mieszanki paliwowo-powietrznej i wiele na to się nie poradzi. Jak więc ktoś chce mieć całkowicie „bezdymny” silnik benzynowy, ten musi sięgnąć na przykład po prostszą konstrukcję ze wtryskiem pośrednim benzyny (wielopunktowy) do kolektora.

 

Normy czystości spalin

Druga istotna kwestia to normy czystości spalin: np. Euro 6d-TEMP jest już na tyle mocno wyśrubowane, że wiele silników benzynowych ze wtryskiem bezpośrednim i turbodoładowaniem bez zastosowania filtra sadzy nie byłby w stanie zmieścić się w wymaganych widełkach. Efekt jest więc taki, że dziś coraz więcej silników benzynowych ze wtryskiem bezpośrednim ma filtr, a te, które go nie dostały, zaczynają się powoli wykruszać. Uwaga: na rynku wciąż trafiają się auta (głównie japońskie), które spełniają normę 6d-TEMP bez filtra, ale od wprowadzenia bieżącej normy 6d-ISC FCM będzie z tym już dużo trudniej.

 

Filtry GPF

Dobra wiadomość jest natomiast taka, że filtry sadzy GPF (Gasoline Particulate Filter) to technologia w większości przypadków o wiele prostsza niż ta znana ze starszych diesli, na dodatek inżynierowie – co by o nich nie sądzić – przez te wszystkie lata zdążyli wyciągnąć wnioski z błędów, jakie wcześniej popełnili. Po pierwsze, filtry GPF montuje się przeważnie zaraz za kolektorem wydechowym, co sprawia, że stosunkowo szybko osiągają one temperaturę potrzebną do „dopalenia” zalegających cząstek stałych. Po drugie, gazy wydechowe silnika benzynowego (zwłaszcza w przypadku mocno wysilonych jednostek z turbo) mają znacznie wyższą temperaturę niż w dieslach. A wysoka temperatura oznacza, że w większości przypadków filtr regeneruje się pasywnie, czyli „dopalanie” sadzy odbywa się niezauważalnie i bez zmiany parametrów pracy silnika. Czasami, gdy np. dany pojazd dużo porusza się po mieście i na krótkich odcinkach, centralka sterująca może uznać, że dopalenie nie jest możliwe – dopiero wtedy na pewien czas zostaje podniesiona temperatura gazów wydechowych (EGT) m.in. poprzez zubożenie mieszanki oraz cofnięcie zapłonu. I gotowe, filtr zostaje zregenerowany.

Czyli wszystko pięknie? Nie do końca. Filtr sadzy to dodatkowy element w układzie wydechowym, który zwiększa opory dla przepływających gazów. Efekt jest taki, że silniki po dołożeniu filtra zazwyczaj mają nieco niższą moc niż analogiczne wersje pozbawione tego dodatku. Inna sprawa to bardziej skomplikowany osprzęt, bo montaż filtra wymusza też np. zastosowanie całego towarzyszącego mu osprzętu (czujniki, okablowanie etc). Purystów zmartwi też fakt, że dźwięk wydechu silnika w aucie z GPF-em zazwyczaj okazuje się nieco przytłumiony, co dodatkowo potęguje zastosowanie turbodoładowania.

 

Podsumowanie

Summa summarum, filtry cząstek stałych w silnikach benzynowych są już znacznie mniej problematyczne niż te, które kiedyś stosowano w dieslach. To układy zamknięte, które potrafią się w większości przypadków zregenerować pasywnie, czyli bez zmiany parametrów pracy silnika. Problemów towarzyszących użytkowania auta benzynowego wyposażonego w filtr sadzy nie ma więc wiele i możemy spokojnie założyć, że nie będzie ich przybywać. No i to, co dla wielu osób okaże się bardzo ważne – benzyniak z filtrem sadzy jest przyjaźniejszy dla środowiska, w tym więc i dla nas.

Carsmile Blog
Skontaktuj się z nami
i wybierz nowy samochód!
Dziękujemy za zostawienie swoich danych. Skontaktujemy się z Tobą bezzwłocznie
lub podaj Podaj swoje dane, a poinformujemy Cię o szczegółach oferty samochodów w abonamencie i leasingu.
Wysyłając wypełniony formularz potwierdzasz zainteresowanie kontaktem w sprawie oferty produktowej ze strony Carsmile S.A.
Administratorem danych osobowych jest Carsmile S.A. z siedzibą w Warszawie (00-838) przy ul. Prosta 51 (dalej „Spółka”). Ze Spółką można skontaktować się także telefonicznie pod nr +48 22 113 43 43 W sprawach związanych z ochroną danych osobowych można skontaktować się: za pośrednictwem e-mail iod@carsmile.pl lub pisemnie pod podanym powyżej adresem Spółki, z dopiskiem „Dane osobowe”. Rozwiń
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.