Nasz doradca porówna dla Ciebie wybrane samochody
Możemy porównać dla Ciebie jednocześnie maksymalnie 3 oferty, przejdź do porównania.
Dodaj przynajmniej 2 oferty, które mamy dla Ciebie porównać.
Wpis
SsangYong Korando e-Motion – test
20
sty 2023

SsangYong modelem Korando wkracza na drogę elektryczności. Wkracza w bardzo dobrym stylu, bo Korando e-Motion to bardzo dopracowany model elektryczny, który nie ma się czego wstydzić w starciu z podobnymi samochodami innych producentów.

Elektryczne Korando to nowość na rynku – co ciekawe jednak koreańska marka nie zdecydowała się na stworzenie nowego modelu, stricte elektrycznego (tak się relatywnie często dzieje), a zbudowała swojego elektryka na bazie istniejącego już modelu. Wyszło bardzo dobrze, bo poza drobnostkami, do niewielu rzeczy można się w tym modelu przyczepić.

Wygląd i bagażnik

Tak, w białym kolorze Korando e-Motion wyróżnia się z tłumu podobnych samochodów. Mi niestety ten kolor przywodzi trochę na myśl lodówkę i co za tym idzie typowo użytkowe zastosowanie przedmiotu. Nie brzmi to najlepiej, ale Korando lodówką zdecydowanie nie jest, chociaż tak jak ona pierze, tam może bez problemu przewieźć nas z punktu a do punktu b. Korando niestety samo w sobie nie jest szczególnie ładnych samochodem i niewiele pomagają tu niebieskie wstawki z wersji elektrycznej. Ale na szczęście wygląd nie jedzie, a jeśli chodzi o jazdę to Korando nie ma się czego wstydzić. Zacznijmy jednak od strony użytkowej.


Dostęp do samochodu jest bardzo łatwy, zarówno do przodu, jak i do tyłu. Piszemy to tym, bo zdarzają się „usportowione” małe SUV-y i crossovery, do który ciężko się wsiada, bo tylne drzwi otwierają się w stopniu niewystarczającym. Tak nie jest w SsangYongu. Problemu nie ma także z dostępem do bagażnika – genialny system samo otwierającej się klapy (wystarczy przy niej stanąć z kluczykiem w kieszeni) i podwójna podłoga, której góra jest dokładnie na wysokości dość wysokiego progu załadunkowego – robią robotę. Sam bagażnik ma aż 551 litrów, co jest bardzo dobrym wynikiem, biorąc pod uwagę, że gdzieś przecież musiały się podziać baterie. Z drugiej strony Korando EV jest tylko i wyłącznie przednionapędowe, co ma duże znaczenie, ale o tym napiszemy później.

Wnętrze, obsługa

Kabina wozu jest przestronna, nie można narzekać na brak miejsca zarówno z przodu jak i z tyłu pojazdu. Przednie fotele jak i kanapa są wygodne. Nie zgłaszam tu żadnych zastrzeżeń do komfortu, chociaż fajnie by było gdyby przednie fotele miały nieco lepsze trzymanie boczne, no ale realnie kto będzie traktować Korando jak auto sportowe, nawet jeśli jego moc do tego zachęca? Poza tym jednak należy się duża pochwała za to jak zaprojektowano wnętrze e-Motion. Nie różni się ono jakoś bardzo do tego co znajdziecie w normalnym Korando i bardzo dobrze. Prosta obsługa, przyciski, normalne sterowanie klimatyzacją – to lubię.

Pewnie, że menu komputera pokładowego, którego dane wyświetlają się na cyfrowych zegarach mogłoby być mniej zagmatwane, ale jak się ma samochód, to po pewnym czasie da się do tego przyzwyczaić. Małe zastrzeżenia ma też do dźwięków, którymi dość obficie obdarza nas Korando – np. tego który włącza się po przekroczeniu ustawionej prędkości. W mieście super, bo przynajmniej nie stracimy prawa jazdy, a o to łatwo, gorzej że nie jest on uzależniony od ograniczeń i gdy np. mamy na znakach 70 km/h, dalej jesteśmy informowani o tym, że przekroczyliśmy 59. Mały minus należy się także za fakt, że indukcyjna ładowarka nie ładuje telefonu w pozycji Parking, a jedynie w Drive, ale to szczegóły do poprawienia przy okazji liftingu.

Jazda

Oj tak. Jazda to zdecydowanie żywioł tego samochodu. Ale cyfry mówią same za siebie – 190 KM i 340 Nm maksymalnego momentu obrotowego, co prawda ze sporą, godną elektryka nadwagą, ale i tak jest szybko. Producent podaje nieco ponad 10 sekund do setki, ale z naszych pomiarów wyszło około 9 sekund. Do tego przy niższych prędkościach samochód pozostawia w tyle wiele dużo mocniejszych modeli. Problemem jest jedynie trakcja, bo wąskie koła na starcie nie radzą sobie z tak wysokim i nisko dostępnym momentem obrotowym, a system kontroli trakcji, ostro wchodzi do akcji. Przy samym starcie trzeba więc delikatnie, ale za to potem… Jasne, nie taka jest idea jazdy po mieście, ale nie sposób nie wspomnieć o tym, że Kornado jest dość szybką alternatywą dla autobusów i rowerów.

Nie można narzekać także na zawieszenie – dobry kompromis między właściwościami jezdnymi a komfortem. Świetne są także hamulce. Mamy też system odzyskiwania energii – w trybie normalnym startuje w pierwszej pozycji, w eko w drugiej, ale najlepiej działa w trzeciej, która pozwala na to, że prawie się zatrzymujemy (jedynie na samym końcu trzeba użyć hamulców, żeby się zatrzymać). Przy okazji system całkiem dobrze radzi sobie z odzyskiwaniem energii do baterii o pojemności 61,5 kWh.

Zasięg

Producent podaje, że Korando ma zasięg 339 km według WLTP. Samochód testowałem przy temperaturach 3-7 st. C w Warszawie. Oczywiście korzystałem z buspasów, nie stałem więc aż tak bardzo w korkach, jak inni kierowcy. Średnie spalanie przy jeździe zgodnie z przepisami wyniosło nieco ponad 21 kWh na 100 km. Deklarowanego przez producenta zasięgu nie udało mi się uzyskać, ale i tak całkiem nieźle mi szło. Dwukrotnie po pełnym naładowaniu komputer pokazał zasięg 326 km. Za pierwszym razem z obliczeń wyszło mi, że realny zasięg zimą to 250 km, bardzo podobnie wyszła druga próba, w której po pokonaniu 84 km, samochód pokazywał zasięg 217 km – czyli spalanie było zgodne w 77 procentach z deklaracją auta. Tu ponownie realny zasięg wyniósłby około 250 km. Do miasta w sam raz, w trasę już gorzej, ale… Bateria Korando do 80 procent na szybkiej ładowarce ładuje się 40-50 minut, co jest bardzo dobrym rezultatem, a owe 8 procent to mniej więcej 200 km zasięgu zimą.

Ceny

Topowa wersja Sapphire kosztuje prawie 190 tys. zł. Tańsza, podstawowa zaczyna się od niecałych 160. Samochód jest dostępny w wynajmie długoterminowym i leasingu, można także skorzystać z dofinansowania na jego zakup, co sprawia, że koszt utrzymania pojazdu jest całkiem korzystny.

Plusy
- przestronne wnętrze

- świetne osiągi

- prosta obsługa

- szybkie ładowanie

 

Minusy:
- hałasujące systemy

- ładowarka indukcyjna nie działająca na postoju

- problemy z trakcją na mokrej nawierzchni

 

 

 

Chcesz poznać naszą aktualną ofertę nowych samochodów?
Dziękujemy za zostawienie swoich danych. Skontaktujemy się z Tobą bezzwłocznie
Wypełnij formularz, a nasz doradca skontaktuje się z Tobą i pomoże wybrać Ci najlepszy samochód według Twoich potrzeb.
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.