>Oblicz na jaką ratę Cię stać!<

7 moto mitów niezgodnych z prawdą

Zapraszamy na mały przegląd wiedzy ludowej, która nie znajduje potwierdzenia w rzeczywistości. Te motoryzacyjne mity są z nami od dawna, a świat ostro idzie do przodu i coraz trudniej przystaje im się do rzeczywistości.

Niezawodny jak auto japońskie!

Rzeczywiście są takie modele, co do których niezawodności nie można mieć zastrzeżeń. Myślimy tu, chociażby o hybrydowych Toyotach z Priusem na czele. Niestety wielu japońskich producentów od lat walczy z jednym prozaicznym problemem – korozją. Jednym idzie lepiej, innym gorzej, ale prawda jest taka, że nawet w kilkuletnich autach producentów wywodzących się z Kraju Kwitnącej Wiśni można znaleźć rdzę. Inna sprawa to wpadki z silnikami. Wystarczy przypomnieć sobie, co działo się z wysokoprężnymi bokserami Subaru, a to przecież nie jedyny problem japońskich producentów z silnikami. Generalnie często mocne japońskie jednostki napędowe nie lubią długich interwałów olejowych, co źle wpływa na ich pracę i niezawodność. Ciężko więc powiedzieć, że hasło o niezawodności jest prawdziwe.

 

Wszystkie auta na literę F są do bani

Fordy i wszystkie pojazdy marek francuskich nie są wedle mądrości ludowych warte zbyt wiele. A co powiecie o Oplu? Jak by nie patrzeć, to właśnie ta marka otrzymała niedawno bardzo duży zastrzyk francuskiej technologii. Francuskie silniki pracuję też w Mercedesach, Toyotach, Infiniti i wielu, wielu innych markach. A technologię Forda znaleźć możecie np. w Maździe, Volvo itp. markach. Do tego wiele z samochodów Forda i marek francuskich ma wysokie notowania wśród aut używanych, a rynek potrafi ocenić najlepiej. Na przykład nowsze generacje Renault (Laguna III, Clio III i Scenic III) to już całkiem udane modele bez dużych problemów. Do tego bardzo dużo francuskich i fordowskich silników ma świetne opnie.

 

Kobiety jeżdżą gorzej niż faceci

A może kobiety jeżdżą bardziej ostrożnie? Tak wynika przynajmniej z policyjnych statystyk. Mniej kobiet powoduje wypadki, jest w nich mniej ofiar, rzadziej też prowadzą pod wpływem alkoholu, narkotyków, bez uprawnień i z sądowym zakazem prowadzenia. Być może nieco gorzej radzą sobie na zatłoczonych parkingach, ale w wielu sytuacjach skrajnych wolelibyśmy, aby to trzeźwa jadąca zgodnie z przepisami kobieta była za kółkiem, a nie pijany, pędzący facet.

 

BMW jeżdżą gangsterzy

Pewnie sami nie wiemy, ile BMW wydało na PR, aby obalić ten stereotyp i rzeczywiście coraz rzadziej marka ta jest kojarzona z półświatkiem. Starymi BMW jeździ młodzież, ale tu też coraz częściej taka świadoma, a nie naparzająca bączki pod Tesco. Młodszymi autami zaś jeżdżą zwykli użytkownicy, którzy lubią dobre wyposażenie, prestiż a przede wszystkim cenią sobie fakt, jak auta BMW się prowadzą – niezależnie od wielkości i segmentu, BMW są bowiem dla tych, którzy lubią jeździć!

 

Skoda to kierowca – kapelusznik

Rzeczywiście przed laty można było zobaczyć na polskich drogach Fabie w sedanie (były też Thalie, Sieny itp.), którymi poruszali się starsi, zdecydowanie wolniej jadący kierowcy. Skoda miała więc taką gębę, auta dla starszej osoby, która nie jeździ zbyt wiele, dlatego porusza się po drodze ostrożnie. Dzisiaj to już dawno nie prawda. Skoda od wielu lat jest liderem sprzedaży nowych samochodów w Polsce i co za tym idzie, dostarcza je wszystkim, do zwykłych użytkowników, przez firmy a na instytucjach państwowych skończywszy. Za kierownicami Skód mamy więc cały przekrój różnych rodzajów kierowców – i tych szalejących i tych normalnych, a także tych, którzy poruszają się ostrożnie.

 

Niemieckie auta są solidne

Być może za czasów PRL-u miało to sens. Jeśli pomyślimy o Volkswagenie Golfie II, czy też Mercedesie W124 i ich jakość porównanym do tego, co w tym czasie prezentował rodzimy przemysł, okaże się, że przepaść była ogromna. Dzisiaj jednak, na tle innych modeli, auta niemieckie wypadają bardzo podobnie. Są wśród nich konstrukcje, które dobrze znoszą eksploatację i takie, które niekoniecznie. Wystarczy przywołać słynnego Mercedesa W210, który produkowany był na przełomie wieków – ten model był chyba najbardziej nieudanym autem wszech czasów. Ale to nie jedyny przypadek dużych problemów niemieckich problemów – wystarczy przywołać kłopoty Volkswagena z silnikami TSI, a z nowszych płonące BMW z powodu uszkodzenia EGR-u.

 

Bezpieczne jak Volvo

Fakt, auta Volvo mają wiele systemów i są bardzo bezpieczne, ale prawda jest taka, że większość producentów dogoniło już dawno Szwedów (marka oczywiście nie jest już Szwecka). Dzisiaj podobne rozwiązania z zakresu bezpieczeństwa znajdziemy w niemalże każdym nowym aucie. Można nawet zaryzykować tezę, że prym w rozwiązaniach zwiększających bezpieczeństwo wiodą niemieccy producenci, ale tak naprawdę nie tylko oni.

Carsmile Blog
Skontaktuj się z nami
i wybierz nowy samochód!
Dziękujemy za zostawienie swoich danych. Skontaktujemy się z Tobą bezzwłocznie
lub podaj Podaj swoje dane, a poinformujemy Cię o szczegółach oferty samochodów w abonamencie i leasingu.
Wysyłając wypełniony formularz potwierdzasz zainteresowanie kontaktem w sprawie oferty produktowej ze strony Carsmile S.A.
Administratorem danych osobowych jest Carsmile S.A. z siedzibą w Warszawie (00-838) przy ul. Prosta 51 (dalej „Spółka”). Ze Spółką można skontaktować się także telefonicznie pod nr +48 22 113 43 43 W sprawach związanych z ochroną danych osobowych można skontaktować się: za pośrednictwem e-mail iod@carsmile.pl lub pisemnie pod podanym powyżej adresem Spółki, z dopiskiem „Dane osobowe”. Rozwiń
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.