Osoba fizyczna
Na firmę
Nasz doradca porówna dla Ciebie wybrane samochody
Możemy porównać dla Ciebie jednocześnie maksymalnie 3 oferty, przejdź do porównania.
Dodaj przynajmniej 2 oferty, które mamy dla Ciebie porównać.
Wpis
Ile kosztuje dodatkowe zabezpieczenie antykorozyjne?
04
lip 2024

Kiedyś samochody potrafiły rdzewieć po pierwszym deszczu, dziś trzymają się latami? Nic z tego, bo ani dawniej nie było aż tak źle, a dziś na pewno nie jest jeszcze tak dobrze. Na pewno część producentów poprawiła się w tym temacie i dziś ich auta ulegają degradacji znacznie wolniej, co nie oznacza, że nie rdzewieją wcale. Część marek nadal ma poważne kłopoty z korozją, jeśli więc kupujesz auto, które zamierzasz użytkować przez dłuższy czas, to pomyśl o dodatkowej konserwacji. Koszty – w porównaniu do późniejszych drogich napraw – na pewno się zwrócą.

Kiepskie blachy, cienki lakier i oszczędnie nałożoną konserwację wiele osób kojarzy przede wszystkim z japońską motoryzacją, tymczasem problem korozji w mniejszym lub większym stopniu dotyczy większości producentów. Nawet tych ogólnie zaliczanych do szeroko pojętego segmentu premium. I choć współczesne samochody rdzewieją zazwyczaj wolniej niż te sprzed kilkunastu lat, to problem z pewnością warto mieć na uwadze. Zwłaszcza, gdy chodzi o auto, które mamy zamiar użytkować przez dłuższy czas. Na dodatek w warunkach polskiej (słonej) zimy.

Dodatkowe zabezpiecznie antykorozyjne – co warto robić?

Jeśli chodzi o dodatkową konserwację, to zazwyczaj wykonuje się zabezpieczenie podwozia. I – ewentualnie – profili zamkniętych, czyli np. progów. Proces konserwacji różni się w zależności od tego, czy mamy do czynienia z autem, które dopiero co wyjechało z salonu, a takim, które już przez jakiś czas po drogach jeździło. W pierwszym wypadku fachowiec musi dokładnie umyć i przygotować zabezpieczane elementy, w drugim – nierzadko dochodzi nam też do tego usunięcie (powierzchniowej) rdzy, która już zdążyła się w newralgicznych miejscach pojawić. Nakładanie warstwy konserwującej na korodujące miejsca jest natomiast pozbawione sensu, bo rdza w takim miejscu błyskawicznie pokaże się ponownie. No, chyba że chodzi o preparaty bezpośrednio wchodzące w reakcję z rdzą, ale znów – to jest głównie metoda usuwania korozji, a nie zapobiegania.

Ustalić należy też zakres konserwacji – czy obejmie on wyłącznie podwozie (płytę), czy dodatkowo również wspomniane profile zamknięte oraz np. elementy zawieszenia. W zależności od typu auta, stanu podwozia/zawieszenia, rodzaju zastosowanych środków konserwujących i zakresu usługi, koszt takiej operacji zazwyczaj zamyka się w przedziale od ok. 700-1000 do nawet 3000-4000 zł.

https://carsmile.pl/oferta/bmw/x4/suv-leasing-wynajem-dlugoterminowy

Dodatkowe zabezpiecznie antykorozyjne – czy warto to robić?

Czy warto? Zdecydowanie. Choć zimy są już u nas łagodniejsze, a co za tym idzie – na drogi trafia nieco mniej soli niż kiedyś – to jednak trafia ona na drogi nadal. I błyskawicznie penetruje zakamarki podwozia i wydatnie przyspiesza pojawianie się rdzy. Ale uwaga: w błędzie jest ten, kto myśli, że wykonanie zabezpieczenia zwalnia z jakichkolwiek obowiązków pielęgnacyjnych i z definicji oznacza brak kłopotów z rdzą. Otóż nie: nadwozie i podwozie należy regularnie myć usuwać z niego tzw. trudne zabrudzenia. Warto też robić zaprawki w miejscach, gdzie dojdzie do uszkodzenia lakieru i – co gorsza – na wierzch wyjdzie tzw. goła blacha.

Ale ja mam auto z ocynkowanym nadwoziem, mi nic nie grozi – zauważy ktoś czujnie. Cóż, tzw. ocynk na pewno pomaga i spowalnia procesy korozyjne, ale też nie gwarantuje spokoju na 100 proc. Tak samo jest w przypadku elementów wykonanych z aluminium – nawet jeśli nie zaczną „gnić”, to jednak po czasie (często nawet stosunkowo niedługim) potrafią zacząć się utleniać. Czyli pojawiają się charakterystyczne pęcherzyki, które do złudzenia przypominają… korodującą stal.

Dodatkowe zabezpiecznie antykorozyjne – używane auto bez niego!

https://carsmile.pl/oferta/mercedes-benz/gle/suv-leasing-wynajem-dlugoterminowy

A czy warto interesować się używanym samochodem, który został opisany „do poprawek blacharsko-lakierniczych”? Cóż, jak to często bywa – to zależy. Na pewno musisz mieć na uwadze fakt, iż taka adnotacja zazwyczaj pojawia się przy samochodach skorodowanych na tyle mocno, że tego ukryć się po prostu nie da. I że każdy, nawet laik, od razu zauważy, że coś jest nie tak. W tak wypadku wiele zależy od tego, czy chodzi np. o dziury w podłodze i przeżarte podłużnice, czy jest coś nieco mniej groźnego, czyli np. korozja samych końcówek progów lub elementów wymiennych (np. przednie błotniki, maska, drzwi, pokrywa silnika, klapa bagażnika etc.). W pierwszym wypadku naprawa jest często nieopłacalna (szczególnie, gdy dotyczy leciwego auta), w drugim – można pokusić się o zakup. O ile cena jest naprawdę dobra, a wnikliwa kontrola auta na podnośniku nie wykazała żadnych innych, mocno dyskwalifikujących wad.

Dodatkowe zabezpiecznie antykorozyjne – podsumowanie

Zdecydowanie polecamy ten sposób dodatkowego zabezpieczenia samochodu, zwłaszcza gdy mamy samochód z grupy podwyższonego ryzyka, ale prawda jest też taka, że nawet dobrze ocynkowane auto lepiej jest dodatkowo zabezpieczyć. Sprawi to, że nie będziemy musieli w przyszłości wykonywać drogich napraw, zwiększy się też wartość auta przy odsprzedaży.

Fot.
Freepik, producenci, @wirestock na Freepik

Chcesz poznać naszą aktualną ofertę nowych samochodów?
Dziękujemy za zostawienie swoich danych. Skontaktujemy się z Tobą bezzwłocznie
Wypełnij formularz, a nasz doradca skontaktuje się z Tobą i pomoże wybrać Ci najlepszy samochód według Twoich potrzeb.